poniedziałek, 5 grudnia 2011

O JEZU!

Sory , kurna nie było mnie prawie miesiąc.
Wymiękam powoli. -.-
Zmęczyłam się pisaniem o tym co ten głupek wyprawia, jest dla mnie coraz wredniejszy i złośliwy, arrr! :3
Ale ja mam świetny pomysł jak go wkurzyć. :>
Jedno słowo, jego przyjaciółka : p. Zielona (ogrowata!) . ;]]
Jezu! :C
Kurna, znowu spadam stąd -_-''
Nagrywanie tych piosenek męczy ;x

KOCHAM WAS <3
C'ya.

wtorek, 8 listopada 2011

~ to chyba koniec..

Ja już nie wyrabiam w tej chorej korporacji ulizanych urzędników. -.-

Właśnie ściągam album Rihanny "Loud" , gdyż jakieś złośliwe chochliki mi oczywiście musiały wykasować.
No i oczywiście nie obejdę się bez nich - albumy Vavamuffina. ; )
Świetny zespół reggae, z pogranicza raggamuffin i dancehall ; 3
Właśnie ściągam różne takie piosenki, całe albumy, lub poszczególne kawałki, jak np. moją ulubioną Skylarkę , bo mi chochlik mały usunął pliki w telefonie... Dlatego muszę do nich wrócić. ;3
Oksy, mam już wszystkie kawałki jakie chciałam. W co jeszcze mogę się zaopatrzyć?
Mam tysiące obrazków z kwejka, heheh ; D
I ten jeden obrazek na tapecie. <3
To jedno zdjęcie, tej jednej osoby. Mojego ukochanego chłopczyka ;*
Jak zdobyłam jego zdjęcie? Normalnie, z neta :D
Even when I'm walking on a wire,
Even when I set myself on fire,
Why I have always feel invisible, invisible...

Dzisiejsze motto, to własnie to wyzej - refren piosenki Skylar Grey... Tak, od ostatniego posta wsłuchałam się dokładnie w muzykę i tekst, wpadło mi do ucha i siedzi od dwóch tygodni ; ))
Ehh... wczoraj byłam z Olą na chilloucie u niej na chacie, (tzn. spotkanie towarzyskie w formie pogaduszek i patrzenia na Allegro)  ; D
Ona znalazła mój telefon , kiedy poszłam po moją torbę na przedpokój w poszukiwaniu go.
A czy mi go oddała? Nie. Musiała powysyłać esy do mojego kolegi ( tak, Krówka ),
a co mu nawypisywała?
~  Lubię kiedy na mnie patrzysz, do mnie piszesz i wgg.
~  Kocham Cię!!!!!!
Myślałam, że się spalę ze wstydu... dzięki bogu, on nie odpisał. Pytanie: CZEMU.
O jezu, ta czcionka, która jest aktualnie mnie dosyć męczy... Zmienię ją za parę minutek ;*

czwartek, 3 listopada 2011

HEEEJ!
Piosenki na dziś:
Skylar Grey - Invisible
Maroon 5 - Moves Like Jagger
Marina - Electric Bass
Rihanna - We Found Love

Moja ulubiona osobiście to piosenka Skylarki ;)
Masakryczny dzień..., którzy się jeszcze nie zaczął. Wiecie... napisałam wczoraj do niego esa, z nudów ale też z Tych powodów (wiadomo, nie?)... No i co?

Ja : Hejcia, chce ci się popisać? :D
On : Jak jest krzyczeć po angielsku?
Ja : Scream.

I koniec. Popisał się chłopczyk, co nie? Miły kolega z niego, hehe ; D
No już 250 odświetleń, znowu dziękuję. I zapierniczam do szkoły ;cc
CYA! <3

środa, 2 listopada 2011

Masakra , 
nienawidzę szkoły, za to kocham Halloween.
Jestem rozdarta, wiecie... Z jednej strony uwielbiam Krówka, z drugiej Kepcia.
I co teraz zrobić?... Spytać Krówka czy Kepcia? ;c
Już nic nie wiem, ale wiem jedno. Krówkowi w końcu muszę to powiedzieć,
bo nie ogarniam! ,

NIE OGARNIAM , :c


Pomóżcie, bo nie wiem co robić. ~ Jees, muszę lecieć, znowu... Porażka! , 
Zaniedbuję was coraz bardziej...
 
PRZEPRASZAM! ;*
Jezu, kocham was, CYA! <3

wtorek, 25 października 2011

< lol >

O jeeez , zaniedbałam was strasznie... -.-
Przepraszam , to się zmieni, już będę pisać.<3
Nie opuściłabym was. Moje (niezbyt wesołe) motto na dzisiaj to :




Love hurts.
Tak, miłość boli... Tak, wiem coś o tym. Zakochałam się w nim... wczoraj.
To potworne uczucie, kiedy kochasz kogoś tak bardzo... a ona nie zwraca na Ciebie uwagi.
To jest trochę jak pytanie... Dam dialog.


On: Co u ciebie?
Ja: Źle! Nie wiesz jak bardzo mi brakuje twojego ciepła, tej obecności, twojej miłości, uwagi, serca... Że ty nie interesujesz sie mną tak jak ja Tobą, że martwię się o Ciebie, a Ty nie zwracasz na to uwagi! Kochaj mnie tak jak ja kocham Ciebie! 
A potem kasujemy to wszystko i piszemy ' Dobrze, a u Ciebie? ' ... To jest okropne uczucie.


SERIO.
& cya.

poniedziałek, 24 października 2011

Ale was zaniedbałam, masakra... Przepraszam ! ; c
Teraz znowu musze lecieć , mam potwornie napięty grafik -,- 
Kocham , CYA ; *

wtorek, 18 października 2011

Mam dość. Kto umawia się na spotkanie, przychodzi, wymienia spojrzenie, zdanie, gest i zwraca głowę w telefon? Później dalej rozmawia, a kiedy idziesz on zostaje na ławce, przy której ostatnio siedzieliście i zostaje tam bez słowa. Bez "do zobaczenia, hej, cześć" czy marnego "poczekaj!"... powiem szczerze, żeby nie było... Pierdolę taką przyjaźń, na serio, pierdolę ją.


Krówek jest o 100 razy lepszy... Nie wiem, czemu on mnie lubi w sumie. Powiedział mi już, że mnie lubi,
ale to nadal wyczuwam jako ten drugi stan... Ten lżejszy, błogi, ten miłosny <3
Tak, tak, co dziwne, ja myślę, że Krówek, bardziej idzie nie w przyjacielskość, a w... ten stan! 
Oh, a ja wróciłam z wielką siłą <3.
Mrs. Pepper ~ po polsku wróciłam! Dla moich ukochanych, deklów, które też tu pewnie wchodzą... ;*
Ukochani moi... to dla was, i dla mnie też, xd
Jeeeez, jest tyle rzeczy jakie mogłabym napisać...
Ale jeśli chcecie się ze mną podzielić myślami, albo nie wiem zaproponować sugestie, serdecznie zapraszam tutaj ~ o tutaj ;* | ( Kliknięcie przełączy od razu do pisania maila, także... nie denerwujcie się, jak wam zacznie zamulać ;p ) Jeez, kocham was, wiecie? ;*
Mogę użyć skrótu z angielskiego - porozmawiamy później : Talk to ya later (ttyl).




TTYL. CYA! <3
 

niedziela, 16 października 2011

Jeez. Mam ochotę usiąść z kakaem przy kominku i oglądnąć stary, romantyczny film... np. Titanic.

Dlaczego życie na jego widoku jest takie skomplikowane?
Widzę go codziennie, on mnie też.. Jest zazdrosny, wiem to... Czuję.
Ja już tęsknię za Ciastorem. Zobaczę go dopiero jutro... Jeez.
Chce mi się płakać. Mam dość, jeez, moje małe diabolki. - tak , diabolki! ;)
Jestem wykończona, nic mi się nie chce. I na dodatek się przeziębiłam! Boże...
Mam dość Krówka i Ogrzycy. 




BLESS, CYA! <#3


sobota, 15 października 2011

Heeeh.

Taka Narnia, nie? ;p
Jeez, ale nudy. Rodzice pojechali do Ikei po bon podarunkowy na urodziny kogoś kogo nie znam,
a ja muszę jechać z nimi -,-
Radocha, że hoho. Miałam napisać co nieco o tych osobach w poniedziałek... Wiecie, nie wiem czy się uda. Ewentualnie przed szkołą, a we wtorek po... -.-
Nienawidze budy. ;*
No wiec może zacznę już o nich pisać ;

Krówek - mój prawie przyjaciel, bardzo miły jak chce, ale też wredny przy kolegach (jak inaczej ;p),
lat ma tyle co ja, siedzi w ławce równoległej do mojej (razem z Deskarzem) ... dokładniej po prawej xD.

Deskarz - mój kumpel, czasem miły, czasem wredny, mega zboczeniec!, lat też ma tyle co ja, siedzi z Krówkiem... jeździ na desce, jest najlepszy w klasie ( stąd też ksywka ) . ;3.

Ehh... Na więcej nie mogę dzisiaj sobie pozwolić, bo zaraz rodzice wrócą i będzie KWAS. 
cya! ;*