piątek, 30 września 2011

JESUS CRIES.
Po szkole, dzięki bogu weekend. Dzisiaj na 16:30 na jazdę konną, oczywiście mój kochany Dynamitek wymiata <3



To akurat moja kochana Pepperowa <3 
Jej rasa to dog niemiecki, ma rok i osiem miesięcy... Niedługo (28 października) będzie miała już dwójeczke za sobą, po prostu JEAH! ;*


Jutro zawijam w kime caaaaaały boży dzień. Lecę, CYA! <3

czwartek, 29 września 2011

O boże!

MASAKRA.

Wróciłam z budy, lekcje skrócone, żesz masakra. Dodatkowy polski i powtórzenie wiadomości przed sprawdzianem -.-
W drodze do sali rozglądałam się, czemu go nie ma... i myślałam czy w końcu się go spytać, ale zdecydowałam, że zrobię to później. Teraz WF. Ogrzyca znowu dokazuje, a Pysiolka nadal nie ma. (Pysiolec to zła ksywa jak na niego, więc jaka?) Zaczęłam się martwić, że go dzisiaj nie będzie. Niemiecki - zastępstwo z Czarnulką. Jazda na boisko. Ogrzyca gra z chłopakami w nogę.

4:1 dla chłopczyków! Brawo chłopcy!

Co dalej? Eh... Pysiolec zwyzywał mnie od konia, więc dałam mu w tą pyskatą mordkę, a on oblał mnie Liptonem. Brzoskwiniowym <3
Słynnym w naszej szkole napojem w puszce, której nigdy nie otwiera do końca.. ;p


Potem ja powiedziałam do niego :


Ja: Nie szkoda Ci go wylewać na mnie?
On : Mam jeszcze 25 zyla.
Ja: Chciałeś zaszpanować ogrzycy co do kasy?
On: Nie, Tobie.
A ja pomyślałam "O żesz kurna, on na pewno nie na serio." A tylko czekałam, żeby kiedykolwiek zwrócił na mnie uwagę. ;(

Ciag dalszy.

No i Ogrzyca naściemniała mu , on mnie znów setny raz przeprosił... Ona do mnie podeszła i mówi

 Ty pizdo! Jak mogłaś zabrać mi mojego (tu podała imię, ale ja nie podaję ; ))?! Dobrze wiesz frajerko, że go kocham!!! Śmieciaro jedna! Jak możesz, zniszczę Cię! Po szkole zobaczysz, pożałujesz, że mi go zabierasz!!!
, No a Pysiulek stał za nią i to słyszał. Jak mnie zwyzywała prosto w moją uśmiechniętą i radosną twarz, byłam taka szczęśliwa, potem serio myślałam, że go przytulę, ale darowałam sobie, chyba nawet dobrze. Po prostu mnie tak wtedy szczęście ogarnęło, że serio, miło mi się tak zrobiło. Szkoda, że codziennie się z nim kłócę i zawsze jest to samo, ale cóż. 

Urok przyjaźni z chłopakiem.
Tylko jak się go spytać, czy on mnie... ?

Eh... jak wrócę po budzie to napiszę co z tego wyszło. Cya! ;*

Elo ;3

Siema, 
dzisiaj będzie jazda w szkole, lekcje skrócone. ^^
; dzięki bogu ! ;

Wczoraj Ogrzyca odwaliła taki cyrk przy Pysiaku, że byłam taka wściekła... Masakra, zabiłabym ją wtedy, nakłamała mu, że ja niby o Pysiulu mówiłam, że nie ma przyjaciół, że nie wychodzi na dwór...
A to ona mówiła, że on w Halloween ubrał się za różowego króliczka... ;]
Powiedziałam mu , że jeśli ma zamiar ufać tej Ogrzycy przez którą cała klasa jest mocno w dole, to sorry, ale nie jesteśmy przyjaciółmi. Pysiak dał jej w ryj, znowu mnie setny raz przepraszał. Wrawr. Nie wiem czy mu na mnie zależy, a boję się spytać. 

Pysiak - Jeśli czytasz tego bloga, to możesz mi odpowiedzieć patrzałkami w budzie, a nie przez kartkę ;)
Zaraz pojadę drugą notke, ale sekunda, oksy?

piątek, 23 września 2011

Siema! ;o

Siema,
nowy blog... huh, mój nick to 'Rahme', czemu tak? 
bo jedna dziewczyna w anime miała na imię Rachelle, a ja usłyszałam 'Rahmel' , 
więc wyszło mi z tego Rahme. Świetnie, muszę niestety już lecieć,
bo jazda konna czeka. ;3
 Cóż, tylko głupia osoba może zdobywać szczyty. Jakby to powiedzieć, będę tu opisywać życie w szkole, i nie tylko, jako że szkoły nie cierpię,
dzisiaj siedziałam na schodach i ktoś idzie, a ja krzyczę:

- Witamy w akcji promocyjnej " Wszyscy nienawidzimy szkoły! " ,
dzień (nie) dobry!  


 To tyle na dzisiaj,
oh my ladies, and gentles... claws up! ;*