Siema,
dzisiaj będzie jazda w szkole, lekcje skrócone. ^^
; dzięki bogu ! ;
Wczoraj Ogrzyca odwaliła taki cyrk przy Pysiaku, że byłam taka wściekła... Masakra, zabiłabym ją wtedy, nakłamała mu, że ja niby o Pysiulu mówiłam, że nie ma przyjaciół, że nie wychodzi na dwór...
A to ona mówiła, że on w Halloween ubrał się za różowego króliczka... ;]
Powiedziałam mu , że jeśli ma zamiar ufać tej Ogrzycy przez którą cała klasa jest mocno w dole, to sorry, ale nie jesteśmy przyjaciółmi. Pysiak dał jej w ryj, znowu mnie setny raz przepraszał. Wrawr. Nie wiem czy mu na mnie zależy, a boję się spytać.
Pysiak - Jeśli czytasz tego bloga, to możesz mi odpowiedzieć patrzałkami w budzie, a nie przez kartkę ;)
Zaraz pojadę drugą notke, ale sekunda, oksy?